Musisz to wiedzeć

Zgodziłam się wziąć udział w badaniu opinii na temat energii jądrowej. Kilka dni przed spotkaniem dostałam telefon: czy jest pani za, czy przeciw atomowi? Proszę powiedzieć, bo musimy się przygotować. Yyyy, eeee….tak po prostu? To po co to badanie???? – pomyślałam.

Tak, nikt mi nie ułatwi podjęcia decyzji, czy popierać energię jądrową czy nie. Przecież  powinnam to już wiedzieć! Nie mając w kraju żadnej elektrowni jądrowej, nie śledząc tego tematu wnikliwie, nie wiedząc nawet, jak taka elektrownia wygląda  powinnam? No nie.

Miłej pani w trakcie badania opinii o atomie powiedziałam, że jestem wielką zwolenniczką zielonej energii i energetyki rozproszonej: wiatraków, biogazowni i przede wszystkim energii ze słońca. Pokiwała głową. Ale zaraz dodałam, że przecież atom nie wyklucza odnawialnych źródeł, to są dwie inne sprawy zupełnie nie konkurencyjne. Zbaraniała.

Wytłumaczyłam jej, że TAK/NIE dla atomu to kwestia wiary i filozofii. Nie ma tu znaczenia wiedza na temat tej technologii, nie ma znaczenie cena energii, miejsca pracy czy kwestie bezpieczeństwa.  Przeciwnicy atomu to ci sami ludzie, którzy nie akceptują GMO. Po prostu – takie mają poglądy i żadna wiedza, edukacja i reklama ich nie przekona. Ci, co popierają atom słuchają głosu rozsądku, wierzą w moc nauki i mają zaufanie do technologii wywodzącej się ze zbrojeń. Oni także mocno obstają przy swoim.

Koniec, kropka. Szacun, jeśli ministerstwu gospodarki uda się zmienić w wyniku kampanii edukacyjnej przeciwników atomu w jego zwolenników. Ja w to nie wierzę, a najlepszym przykładem jest Greenpeace. Oni odmówili wzięcia udziału w badaniu opinii o atomie, by nie ułatwiać ministerstwu i tak niełatwego już  zadania.

list do DEJ 19 stycznia 2012

 

 

Posted in À rebours | Tagged | Leave a comment

Terror klimatu

Grudzień jest miesiącem, kiedy słowo „klimat” zaczyna mi się śnić po nocach. Mam już dość „choinek z klimatem”, „klimatu z sadzą”, „koalicji klimatycznych” i klimato-preudo-ekspertów piszących grubaśne raporty pełne alarmistycznych prognoz.

Takim raportem jest niestety ostatnia publikacja Europejskiej Agencji Środowiska o kosztach zanieczyszczenia powietrza w Europie. Wspaniały raport pokazujący skalę trucia przemysłu, które  rocznie kosztuje 102-169 mld euro, z czego 63 mld euro przypada na CO2! Wszystko świetnie opisane i podliczone, ale odnoszę wrażenie, że celem było udowodnienie tezy: to CO2 kosztuje nas najwięcej. W jaki sposób autorzy podliczyli koszty emisji tego gazu?  To projekcja przyszłych zniszczeń…  I jak tu przekonać czytelnika do takich obliczeń?: komentarze jednoznaczne: ekoterrorystyczny bełkot.

Zdaj sobie sprawę, że wszystko to z powodu  17 konferencji stron konwencji ds.  zmian klimatu ONZ.  Spotkanie  w Durbanie w RPA ma przypieczętować nowe porozumienie o redukcji emisji gazów cieplarnianych. Potrzeba nowego paliwa, nowych alarmów, nowych celów. W natłoku informacji trudno wychwycić te najważniejsze, a poważne raporty skracamy do zabawnych notek,  z których nie sposób się nie śmiać.

Posted in Felieton | Tagged | Leave a comment